Nadchodzi czas oczyszczenia
Nie widzisz tego, kiedy oczy kierujesz na księżyc
Ciągle omijasz słońce, bo za bardzo razi
Załóż okulary przeciwsłoneczne i poczuj ciepło
Ogarnie cię euforia, gdy serce wybije nowy rytm
Strach ma wielkie oczy i przyspieszony puls
Ale tu nikt nie strzela z dachów
nie ma alarmów bombowych
W oddaleniu jesteśmy bezpieczni
Bezkolizyjnie dopływamy do portu
Cały brud pochłonął ocean
Odpuszczam wszystko