Zabierz mnie tam, gdzie słońce ogrzeje nasze plecy a oczy nie płoną
To nie fantazja tylko życie tętniące w zagłębieniu za mostkiem
Czuję jak wulkan szykuje się do wybuchu
Gorąca lawa stopi wszystko
Pył znowu zasłoni niebo
Słońce zgaśnie
Nie będzie lata