Składasz się do skoku jak gepard na polowaniu
Wpatrzony w gardziel ofiary nie dostrzegasz nic
Dzikie serce przyspiesza na myśl o krwi która się poleje
Ból innych nie jest problemem
Byleby się nie szarpali dla twojego dobra
Wnętrzności na wierzchu wywołują radość
Jak wtedy gdy rzucałeś kotem w ogrodzenie elektryczne
Jak wtedy gdy na twoich oczach patroszono świnię
Przeszedłeś męską inicjację mord na sumieniu
Dlatego nie martwię się już o ciebie
Dlatego widzę cię martwym za życia